Wracam do gry

W ostatnim czasie sporo się w moim życiu zmieniło. Nowa członkini rodziny oraz zawirowania zawodowe trwające około roku sprawiły, że nie miałem czasu ani na wyprawy motocyklowe, ani tym bardziej tworzenie bloga. Oprócz sporadycznie publikowanych zdjęć na Instagramie, zaprzestałem praktycznie całkowicie jakiejkolwiek działalności w Internecie. Na szczęście sytuacja powoli stabilizuje się i planuję powrót do regularnych, choć może nie tak częstych jak przyzwyczaił nas do tego Internet, wpisów.

W grudniu opublikuję ostatni, piąty epizod Bałkańskiego Tripa. Poza tym w styczniu planuję opublikować recenzję nowej Yamahy Tenere 700 – mojego nowego nabytku. Spokojnie Afryki nie sprzedałem, ale czeka na lepsze czasy i gruntowny remont silnika i kilka innych napraw. Chciałbym doprowadzić ją do idealnego stanu i zapewnić szczęśliwą i zasłużoną emeryturę 🙂

Do usłyszenia/zobaczenia wkrótce. Lewa!

Historie motocyklowe na Lesbos

Tydzień na leżakach przy basenie z brzuchami pełnymi „all inclusive” to dla nas za dużo. Dlatego wypożyczyliśmy jednoślady i przejechaliśmy wyspę Lesbos wzdłuż i wszerz. Zabytki, ciekawa fauna i flora, piękne widoki i przede wszystkim fantastyczne trasy, to tylko niektóre z powodów, dla których warto odwiedzić tą grecką wyspę.

Zerknijcie też na zdjęcia dostępne tutaj.